?

Log in

I znowu książki...

Kwiecień był dołujący.

1) Conan Doyle, Powrót Sherlocka Holmesa.

2)Piwińska, Złe wychowanie.

3) Sartre, Idiota w rodzinie. O Flaubercie - no, zobaczymy!

4) Witkowska, Cześć i skandale. O emigracyjnym doświadczeniu Polaków.

5) Rutkowski, Śmierć w wodzie.

6) Gaskell, Ruth.

7) Lammartine, Podróż na Wschód.

8) Kruger, Godzina pąsowej róży.

9) Goethe, Faust. Inny przekład, niż ten, który mam.

10) Domańska-Kubiak o polskich dworkach w XIX wieku. Ładnie wydane.

11)Troyant, Dumas. Piąty muszkieter.

12) Milewski, Niezwykli klienci Temidy. O słynnych procesach w Polsce od XVIII do wczesnego XX w.

13) Cały ten seks. Taki dziwny wydawniczy miszmasz niespecjalnie dogłębnego szkicu o kulturowym znaczeniu nagości, wywiadu z chirurgiem plastycznym o pięknie i niezłego eseju o seksualnym wykorzystaniu dzieci w literaturze XIX wieku (temat br, ale ciekawe).

159

Przybytki marcowe

1) Biografia Henry'ego Jamesa.

2) Życie prywatne i erotyczne w starożytnej Grecji i Rzymie.

3) Tryptyk z dreszczykiem.

4) Życie towarzyskie w XIX wieku. Dziękujemy pewnemu kuzynowi :]

5) Panorama oświecenia.

6) Podróż Ludzi Księgi Tokarczuk. Licealistką będąc, uwielbiałam tę książkę.

7) Rite of Conquest mojej Judith Tarr.

8) Takie coś do nauki francuskiego, ale nie pamietam ani co to było, ani gdzie teraz jest :]

9) Armancja Stendhala. Kusi mnie napisanie o motywie impotencji w literaturze :p (dobra, nie nabijamy się, ten pan jest fajny)

10) Życie Henryka Brulard Stendhala (...no właśnie...)

11) Takie ładne wydanie Notre-Dame de Paris (wiadomo czyje) z XIX w., z obrazkami. Niestety, tylko jeden tom był!

12) Warna Zerling-Konopki. O dziwo, fajne.

13) Ścieżki baśni. Do moich studiów hobbystycznych (...jak wszystko ;)

14) Homoseksualność staropolska - wreszcie!

15) Ptaki Du Maurier.

16) Studium Matuszewskiego o Słowackim. Wydanie z epoki.24

17) Parade's End.
246

I znowu książki...

1) Tokarczuk, E. E.

2) Prus, Faraon. Szweykowski z 1935.

3) Rich, Zrodzone z kobiety. O zgrozo, wygląda na sensowną książkę.

4) Matuszewski, Sade. Msza okrucieństwa. Z obrazkami.

5) Wilde, De profundis. Pełny przekład, wreszcie! Książka przepiękna.

6) Wodnicki, Notatki z Prowansji.

7) Dehnel, Młodszy księgowy.

8) Cierpienia młodego Wertera.

9) Boya Obiad literacki i książka o Prouście.

10) Merciera Obraz Paryża.

11) Mój Giovanni, nie pamiętam, czyje.

12) Wiersze Lieberta.

13) Pierwszy tom wywiadu-rzeki Szczuki z Janion.
203

Książki, książki...

1) Sobowtór du Maurier. Fajne, chociaż zakończenie mdłe.

2) Biografia Andersena.

3) Dwutomowa Historja literatury francuskiej z 1909 r.

4) Zbliżonego rocznika jeden tomik Dziejów literatur słowiańskich.

5) Asa Briggs Victorian Things.

6) Przepiękne eseje Wodnickiego Obrazki z krainy d'Oc.

7) Babnis Nad Wilią i Wilenką. Niezłe.

8) Człowiek oświecenia, jako kontekst do XIX w.
124,5
Mikołaj przyniósł i zamontował dwie półki na książki, no to wiadomo, że coś postawić trzeba :D Kolekcja i tak mocno przeczesana została, część książek do bibliotek, część do adopcji ze wskazaniem do ludzi poszła. Zostało generalnie to, co chciałam, żeby zostało, przy czym jeszcze przesunięcia będą, bo choćby to, co teraz jest w konserwacji, gdzieś upchnąć będzie trzeba. Biblioteczka coraz bardziej taka, jaką chciałam, czyli dobrana, a podwójne rzędy (nie. znoszę.) tylko w jednym miejscu.

1) Foekinos, Delikatność. Na książki z optymistycznym przesłaniem o uzdrawiającej sile miłości mam alergię, ale wygrałam w konkursie, to musi, póki co, zostać.

2) Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle epoque. Przepięknie wydane, cenowo mniej piękne, ale miałam zły nastrój akurat jak się dość korzystna oferta pojawiła.

3) De profundis Wilde'a w wydaniu z 1923 r. Przemielone przez cenzurę w stopniu niemal uniemożliwiającym odnalezienie punktów wspólnych z oryginałem. Feldmanowej bym nie podejrzewała, bo Portret Doriana Graya jednak bez pruderii przesadnej przetłumaczyła, ale kto tam wie.

4) Atlas chmur Mitchella, kupiony tuż przed świętami, przeczytany, obazgrany marginaliami i już w dalszy obieg czytelniczy puszczony :)

5) Victorian Underworld Thomasa, jak nie do własnych researchy, to na angielski ze znajomym prawnikiem jak znalazł ;)

6) Dictionnaire de Balzac, jako pomoc przy szwendaniu się po świecie Komedii... już widzę, że się przyda.

7) Dictionnaire de Victor Hugo - tu z kolei namiętnie obrazki oglądam...

8) Powrót do Brideshead Waugha - dziwnymi ścieżkami mój umysł błądzi, osobie, która odnajdzie związek z inną książką z tej listy (i nie, nie chodzi o związek typu "to i to angielskie" :p) i wydedukuje, czemu mi się tego zachciało, stawiam piwo ;)
163

Umiera rok...

Grzeczna dziewczynka. Tylko, yyy, pięć książek...

1) Drugi tom Opowieści sieroty Valiente. Nie było skąd pożyczyć, a książka przepiękna, magiczna.

2) Goodwina Prywatny świat kobiet otomańskich. Żeby się poczuć feministycznie. A tak poważnie, tematem zaraził kolega. Imperium Otomańskiego, nie kobiet.

3) Molendy Rola obrazu Boga w nerwicy eklezjogennej, bo autor całkiem do rzeczy w prasie się wypowiadał. W zasadzie użycie w tytule słowa w rodzaju "eklezjogenny" dość dobrze podsumowuje styl publikacji :p Zaryzykuję jednak przebicie się przez styl, bo temat zaiskrzył.

4) Anny Brontë Lokatorka Wildfell Hall. Shirley Charlotte mi się niezbyt podobała, ale to ma ponoć być lepsze.

5) Gay Short Stories do kolekcji. Wybór autorów ciekawy.

129
(to, ile razy potrafię ostatnio pod rząd puścić piosenkę z tytułu, zakrawa na obsesję - i nawet nie wiem, co mnie wzięło)

Nabytki październikowe -

1) Wilczyce Dumasa. Bo Francja pierwszej połowy XIX w.

2) Obce dziecko Hollinghursta. Bo...tak :p

3) Mitologia lady Gregory po naszemu. Kupione, żeby stwierdzić, że mój przekład rozmowy Oisina ze świętym Patrykiem był lepszy i obrazić się na wydawnictwo za niedodanie wstępu Yeatsa.

4) Geniusz chrześcijaństwa Chateaubrianda celem uwznioślenia się jednocześnie literacko i duchowo, chociaż w zasadzie to i tak jedno i to samo. Póki co, dość nudne.

5) Taka fajna książka o wiktoriańskich wnętrzach.

6) Książka o czytaniu, czyli resztę dopisz sam Sobolewskiej. Dużo ściągnięte z Manguela i Fadiman, ale i tak dobrze się, nomen omen, czyta.

7) Moja wymarzona Ilustrowana historia strojów Leventon.

8) Autobiografia (świetna!) Jeanette Winterson.

9) The Ingoldsby Legends w wydaniu z 1867 r. i z obrazkaaaaamiiiii :D

10) Lives of the English Poets Johnsona w wydaniu z 1831 r, (yesssssssssssss...).

11) Łyskanowskiego Testament mistrza chirurgii, tak sobie.

12) Parandowskiego książka o Petrarce, przez sentyment.

13) Dobry żołnierz Forda Maddoxa Forda, pisarza tak dobrego, jak przerąbane musiał mieć jako dziecko w szkole z taką kombinacją imion i nazwiska. A w ogóle to ja chcę CAŁE Parade's End po polsku...
289

Literacko

Zaadoptowane we wrześniu -

1) Piąty i szósty tom W poszukiwaniu straconego czasu. Zdaje się, że nawet ma to jakieś tytuły :p

2) Besali Na zakrętach historii.

3) Victorian Diaries. Dopiero dziś przyszło, więc jeszcze nie przejrzałam, ale na pewno ładne obrazki.

4) Ciemnosć widoma - Styron o swoich doświadczeniach z depresją. Mocne.
71

Wygląda na to, że zaczęłam tu zbierać klipy odnoszące się do literatury. W sumie, czemu nie...?


Coś z końca mojego ukochanego XIX w.-

Nerrrrwy

Przed wyjazdem mały remanent. Na wypadek gdyby kogoś ciekawiło, gdzie mnie niesie - no cóż, w zasadzie to było do przewidzenia ;)
Mała podpowiedź -



1) Conan Doyle'a (ktoś jest zaskoczony...?) Dolina strachu.

2) Niejakiego Mansela fajna rzecz o nazwie Paris Between Empires, 1814-1852. Cegła potencjalnie użyteczna do czynów niecnych.

3) Bardzo ładna, dwujęzyczna antologia haiku w wydaniu Ossolineum. W ciężkich latach stanu wojennego skubani nawet zapisy kaligraficzne podołączali: co fachowcy, to fachowcy.

4) Ostatnie historie kiedyś bardzo przeze mnie lubianej pani Tokarczuk.

5) Ma cousine Rachel, czyli du Maurier po francusku. Udajmy, że przeczytam (a co! :p )

6) Pozytywni Millera - kiedyś, pamietam, bardzo mi się ta książka podobała.

7) Nie oglądaj się w stronę Sodomy Vidala.

8) Zapomniany język żurawii Leavitta. "Bo ty LGBT zbierasz" - ktooo, jaaa? :]
38

Przy okazji - najlepsza scena obrony barykady z Nędzników, jaką kiedykolwiek widziałam na ekranie. "...demony nacierały, widma broniły się. Było to bohaterstwo nie na miarę człowieka..." - ciarki po plecach.

Czując lato

Realizacja kolekcjonerskich popędów, gdy ma się na to dużo pieniędzy, nie jest taką znowu wielką sztuką. Satysfakcja z ładnego powiększenia zbiorów, gdy ma się baaardzo skromne środki, jest za to bezcenna :)

Nie mając miejsca na Straszną Ilość Książek, również trzeba je dobierać ze szczególną starannością. W tym miesiącu do rodziny dołączyły -

1) Dzienniki Sherlocka Holmesa, kheeeeeeeeeeeeem...

cyt

2) Dwa tomy Heinego. Dogadałby się z Gautierem, ten też nekrofilskie zainteresowania miał (tak, panie Heine, do Nocy florenckich piję!).

3) Orackiego Blaski i cienie sztokholmskich laurów. UG, proszę się nie nabijać :P

4) Taki ładny, kieszonkowy zbiorek Duchy, zjawy, upiory. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że "Szczęśliwa Siódemka" to jednak fajna seria była.

5) Ostatni dzień skazańca Hugo. Bo nie miałam, a rzecz obłędna.

6) Dzienniki Goncourtów.

7) O czym wiedziała Maisie Henry'ego Jamesa. Niby dziecko wobec rozwodu rodziców to literacko oklepany temat, ale warto pamiętać, że facet napisał to w XIX w.

8) Biografia Elizabeth Barrett-Browning, w której rozczuliły mnie ilustracje. No bo kiedy ja ostatnio beletrystykę z obrazkami w ręku miałam?...

9) Myśli Pascala.

10) Zadziwiająca historia o Ereku i Enidzie w ładnym wydaniu Oficyny Literackiej.

11) Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki, bo mi się to, psiakość, zawsze podobało.

12) Pierścień królowej Saby i Heu-heu (huhuhu) Haggarda.

13) Noce królowej Calmel.

14) Tortajady Kronika życia królowej (ale nie tej samej :p).

15) Klątwy, mikroby i uczeni Święcha (aj, jak ja kiedyś na archeologię chciałam...!).

16) Mnich Lewisa (YESSSSSSSSSSS!).

17) Druciarz krawiec żołnierz szpieg le Carré'a. OK, tylko niech mi ktoś powie, PO CO mi to...
74,5